..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2015-11-29
Odsłon: 1491
 

GÓRY MEDYCYNA ANTROPOLOGIA

GÓRY MEDYCYNA ANTROPOLOGIA

 

Nakładem wydawnictwa Medycyna Praktyczna Kraków 2016 ukazała się (już w 2015-tym) praca znanego naukowca, taternika, alpinisty i wielokrotnego lekarza polskich wypraw alpinistycznych w góry wysokie, profesora Zdzisława Jana Ryna. Autor od kilkudziesięciu lat poświęcił swoją uwagę zagadnieniom medycyny górskiej i wielu aspektom z nią związanych. Potężny wolumin formatu B-5 liczy 900 stron plus kilkadziesiąt nienumerowanych z licznymi zdjęciami i ilustracjami stanowi kompendium wiedzy na ten temat. Chciałem policzyć dokładnie wszystkie przypisy będące w tym dziele, poddałem się... Jest ich około 2500.

W tym roku ukazał się na łamach Gór (3/2015) bardzo interesujący i obszerny wywiad z Profesorem pt. „Między udręką a ekstazą”. Po jego lekturze można spodziewać się o czym traktuje ostatnia książka Autora – Góry Medycyna Antropologia. Zastanawia mnie skromność Profesora, który w czasie wywiadu ani słowem nie wspomina o mającej ukazać się tak wartościowej pozycji.

Z pracami Autora miałem kontakt już w latach siedemdziesiątych, pamiętam - jako młody wspinacz byłem zainteresowany wszystkim co wiązało się z górami i na Hali Gąsienicowej wpadła mi w ręce broszura wydana przez PAN (1973) z serii „Nauka dla wszystkich” zatytułowana - Medycyna i alpinizm- autorstwa Zdzisława Ryna, już wtedy doktora, który swą pracę doktorską poświęcił problemom zaburzeń psychicznych spowodowanych dużą wysokością i stresem wysokogórskim. Pamiętam, że wtedy spore wrażenie zrobił na mnie zamieszczony opis, relacji Skoczylasa podczas wyprawy na Daulaghiri w czasie jego samotnego biwaku w jamie śnieżnej na dużej wysokości, gdzie miał wrażenie, że znajduje się w towarzystwie szerpów. Jako mody chłopak wielokrotnie wracałem do tej pozycji. Pamiętam jeden z akapitów opisujący już wtedy zjawisko dewaluacji technicznych trudności wspinaczkowych, które prowadziło do nadmiernej i gwałtownej rywalizacji śród młodych taterników. To było jakby potwierdzenie mojego zapatrywania na wspinanie, nie lubiłem rywalizacji a radość czerpałem z przyjemnej wspinaczki czy wycieczki graniowej.

Po paru latach jak się okazało zostałem młodszym kolegą Profesora (mogę chyba tak napisać), gdyż zasiliłem szeregi ratowników Grupy Tatrzańskiej GOPR a Autor uczestniczył jako ratownik i lekarz w Sympozjach Lekarskich GOPR. Posiadam dwa zbiory referatów wygłaszanych przez lekarzy na tych międzynarodowych sympozjach. Na Kalatówkach w 1978 roku dr med. Zdzisław Ryn wygłosił referaty o samobójstwach w górach a drugi traktował o pracach (projektach) nad polską bibliografią medycyny górskiej. Wskazał zakresy opracowań poszczególnych działów, ich zawartości i wstępne ramy.

Po dwóch latach w 1980 roku odbył się w Innsbrucku VII Międzynarodowy Kongres Lekarzy Służb Górskich. Tematem wiodącym była fizjologia i fizjopatologia wysokościowa. Strona polska zgłosiła 4 referaty, trzy z nich dotyczyły wysokościowego obrzęku mózgu (autor Z. Ryn i jednego współautor J. Hajdukiewicz), czwarty był raportem lekarza wyprawy z I Polskiej Zimowej Wyprawy na Mt. Everest (autor R. Janik). Naczelnictwo GOPR ustaliło, że do Innsbrucka na konferencje pojadą dr dr R. Janik i Z. Ryn. W ostatniej chwili okazało się, że niestety nie udało się załatwić paszportów i dewiz na wyjazd. Wobec tego na kongres na własny koszt korzystając z prywatnego paszportu pojechał dr Jerzy Hajdukiewicz przedstawiając wszystkie referaty uprzednio przekładając je na niemiecki. Ale to taka dykteryjka - takie były czasy, w których przyszło mierzyć się z rzeczywistością!

Wracając do meritum, medycyna górska zajmuje się problemami fizjologicznymi, fizjopatologicznymi oraz medycznymi związanymi z przebywaniem człowieka na dużych wysokościach, to również problemy związane z chorobą górską. Jak pisze Autor: „ Medycyna górska może być przykładem szeroko rozumianej medycyny antropologicznej, w której organizm człowieka, w zdrowiu i w chorobie, funkcjonuje w bezpośrednim powiązaniu ze środowiskiem naturalnym, w tym przypadku ze środowiskiem wysokogórskim.” Jej zadaniem jest zwiększenie szans przeżycia ofiar wypadków w trudnych i niesprzyjających górskich warunkach.

Nawiązując do drugiego referatu, który został wygłoszony przez Autora prawie 40 lat temu w czasie sympozjum na Kalatówkach traktującym o medycynie górskiej a ściślej do szczegółowego zakresu obejmującego całość zagadnienia, to ten przedstawiony konspekt bibliografii stanowił chyba podwaliny niniejszego tomu.

Pierwsze rozdziały tego potężnego dzieła przedstawiają historyczne ujęcie medycyny górskiej w odniesieniu do poszczególnych kontynentów i pasm górskich. W części drugiej zostały szeroko opisane implikacje wynikające z relacji człowiek-góry wysokie w aspekcie medycznym, bardzo szczegółowo przedstawiono zagadnienia związane z chorobą górską, rozpatrywaną w wielu płaszczyznach również szeroko omówione zostały psychologiczne aspekty sportów górskich. Nie sposób streścić całości ani opisać poszczególne rozdziały. Z dużym zainteresowanie zapoznawałem się z relacjami alpinistów, u których ekstremalny wysiłek, często lęk i przebywanie na dużej wysokości doprowadzały do przewidzeń, omamów czy urojeń.

Autor dokładnie opisał również warunki życia miejscowej ludności na dużych wysokościach od Andów po Tybet, zdolności adaptacyjne, predyspozycje i wpływ dużej wysokości na ich organizmy. Szacuje się, że stałych mieszkańców dużych wysokości jest przeszło 11 mln. Rozdział traktujący o aspektach etyczno - prawnych w medycynie i ratownictwie górskim jest tym, do którego najczęściej zaglądam. Tu znalazłem rozważania na temat używania tlenu, czy obszerne akapity o etyce w alpinizmie. Ciężko czytać stwierdzenia, że pojęcia „braterstwa liny” odchodzą w niebyt. Podświadomie czuję, że Autor hołduje zgoła innym zasadom, które swojego czasu przedstawił Andrzej Wilczkowski Wilk w czasie pamiętnego szczytu gliwickiego.

W rozdziale Choroba Górska Autor przybliża zalecenia Shlima i Hacketta sformułowane w czterech zdaniach , które mogą zapobiec chorobie:

  • naucz się rozpoznawać wczesne objawy

  • nie wspinaj się do wyższego obozu, jeśli odczuwasz objawy choroby

  • zejdź na mniejszą wysokość, jeśli objawy nasilają się na tej samej wysokości

  • nigdy nie zostawiaj osoby z objawami choroby górskiej samotnie

I pod tym jedno zdanie tytułem komentarza Autora, niby lakoniczne a jak wiele mówiące: „Gdyby wszyscy respektowali te proste, zdawałoby się, zalecenia, uratowałoby to życie wielu alpinistom.” Chyba dlatego, że nie jestem z wykształcenia lekarzem to szereg pojęć w czasie czytania musiałem sobie przybliżać lub czytać powtórnie. Każda strona czy akapit tej pozycji stanowi źródło cennych informacji lub stanowi jakąś wiadomość, sentencję a jeśli nie, to powoduje głębsze zastanowienie się czy przemyślenie przeczytanych przed chwilą zdań. Chylę czoła przed Autorem, gdyż ogrom włożonej pracy w tą pozycję jest niewyobrażalny.

Na uwagę zasługuje również jakość wydania tej pozycji, sztywna okładka, grzbiet zszywany nie jakaś tak klejonka i super papier nie powodujący odbicia światła w czasie lektury. To już zasługa wydawnictwa Medycyna Praktyczna – gratulacje.

Wydaje mi się, że powinniśmy mieć rozeznanie i to dokładne o skutkach pobytu w górach na dużych wysokościach, tym bardziej teraz kiedy możliwość wyjazdu w góry wysokie jest właściwie na wyciągnięcie ręki.

 

 Uważam, że GÓRY - MEDYCYNA, ANTROPOLOGIA to pozycja, która powinna mieć godne miejsce na półce obok takich pozycji jak WEGA czy Encyklopedia Tatrzańska czyli DZIEŁ WIELKICH, gdyż jest takim! Gorąco polecam wszystkim miłośnikom Gór, tych mniejszych i tych większych (tym szczególnie).

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
Zbyszek 2015-12-07 12:50:51
Miałem w ręku tę pozycje, nadzwyczaj ciekawa i interesująca.Godna uwagi


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd