..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2018-01-24
Odsłon: 272
 

LUDZIE SPOD TATR

LUDZIE SPOD TATR

 

Jeszcze gorący tom, dosłownie parę dni po swojej promocji w Zakopanem.

Pięknie wydany, zachwycające zdjęcia. To odczucia przy pierwszym wzięciu do ręki, w czasie szybkiego przeglądania stron, oglądania zdjęć, obrazów i rysunków, których tutaj jest wiele. Wydaje się, że ilustracji jest więcej niż tekstu. Po chwili czuć, że w ręku trzymamy książkę ważącą trochę, wszak to przeszło 240 stron matowego kredowego papieru. Tom, właściwie album oprawiony w twarde okładki, z fotografią Mięguszy w zachodzącym słońcu uzupełnioną trzema karykaturami. Ten wolumin jest przyjaznego formatu, gdyż jego wielkość to 24x23 cm. Przy kolejnym ponownym pobieżnym przeglądaniu ilustracji dostrzegam właściwie same znajome twarze na portretach czy karykaturach, a w treści najczęściej wyłapuję skrót TOPR, jakże mi bliski...Po chwili zauważam, że słowa Jan Paweł II równie często pojawiają się w tekście. Przez kolejne chwile nie mogę znaleźć klucza czy myśli przewodniej tej pozycji, ale w sukurs przychodzi mi wstęp autora książki. Tytus Byczkowski, pisze we wstępie, że opisane znane postacie zakopiańskie, tworzące legendę czy historię Zakopanego są związane z miejscami, które odwiedzał nasz Papież w 1997 roku, będąc tu w Tatrach i Zakopanem. I stąd poznajemy osobę pani Barbary Grocholskiej, związanej przez całe życie ze „swoim” Kasprowym, Bronisław Czech to wybitna postać, którym szczyci się polskie narciarstwo, bohater paru stron opowieści, narciarz, olimpijczyk, pilot. Z Kasprowym również związany był Ujek, tak nazywany przez nas, młodych ratowników nasz starszy kolega, instruktor, czyli Józef Uznański wieloletni ratownik TOPR. Jego skok w czasie wojny z jadącej kolei na Kasprowy przeszedł do historii, chociaż Ujek jakoś niechętnie o nim opowiadał. W innym rozdziale poświęconym Dolinie Olczyskiej znajdziemy jeszcze zdjęcie Ujka ze swoim pupilem, Cyganem-psem lawinowym. Ten rozdział poświęcony jest dwóm tragediom związanym z TOPR-em, moim TOPR-em. Pamiętny rok 1994 jedenastego sierpnia, katastrofa śmigłowca, giną koledzy, Janusz Kubica i Staszek Mateja. Możemy tu przeczytać relacje naocznego świadka, ówczesnego Naczelnika, Roberta Janika. Pod koniec opisu zdarzeń zamieszczony został portret Staszka,wykonany ołówkiem, tu Staszek jakiego pamiętam. Kolejne strony przenoszą czytelnika pod Szpiglasową Przełęcz, pod koniec 2001 roku. Tym razem relacje uczestników, Naczelnika Jana Krzysztofa i Adama Maraska z dramatycznych chwil, związanych z lawiną zasypującą ratowników. Wszystko odżywa mi w pamięci, tego dnia przed południem w Dol. Chochołowskiej szukaliśmy innych zagubionych, jeszcze nie wiedzieliśmy, że to ofiary lawiny niedaleko Rakonia. Tam wysoko pod Szpiglasową zostali zasypani i zginęli Maja Łabunowicz i Bartek Olszański. Ten rozdział kończy opowieść o starych ratownikach-kumotrach, którzy działali za czasów Mariusza Zaruskiego, czyli o Stanisławie Gąsienicy z Lasa i Stanisławie Gąsienicy-Byrcynie. Syn Stanisława, Kazimierz jest narratorem kolejnych ratowniczych opowieści. Na uwagę również zasługuje rozdział opisujący czasy Mariusza Zaruskiego.

Nie sposób opisywać zawartości każdego rozdziału, wszystkie warte są lektury, rozdział poświęcony Morskiemu oku liczy bez mała 40 stron, opowieści Marysi Łapińskiej, Ujka czy innych Wielkich są pełne osobistych przeżyć...

Wspominałem na początku o fantastycznych zdjęciach, których autorem jest syn Pana Tytusa, Jan Byczkowski, to są te tatrzańskie. Zdjęcia naprawdę powalające. Są znakomitym uzupełnieniem ale może tekst jest uzupełnieniem zdjęć,...Reszta zdjęć, tych starszych pochodzi z różnych zbiorów rodzinnych i innych źródeł, szczegółowy ich wykaz zamieszczono na str. 222. Album jest pełen portretów opisywanych postaci bądź ich karykatur. Twórcą tych prac plastycznych jest autor książki, Tytus Byczkowski. Te znakomite prace są nawiązaniem do czasów świetności zakopiańskiej bohemy. Andrzej Skupień prezes Związku Podhalan tak napisał, rekomendując pozycję „...Dla starszego pokolenia książka ta będzie sentymentalną podróżą w niezwykłe czasy, a młodym przybliży wydarzenia, które przemijając tworzą naszą bogatą historię...”

Biorąc tom to ręki od razu zauważamy jakość wydania, a to zasługa Wydawnictwa LTW z Dziekanowa Leśnego. Uważam, że pozycja zasługuje na uwagę, lekturę i może być dobrym prezentem.

Tytuł: Ludzie spod Tatr

Autor: Tytus Byczkowski, Zdjęcia Jan Byczkowski

 

Wyd. LTW dziekanów Leśny 05-092 Łomianki, www.ltw.com.pl

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd