..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2016-09-20
Odsłon: 755
 

NIEOBECNE MIASTO

NIEOBECNE MIASTO

 

Przewodnik po nieznanym Zakopanem

Zakopane: zimowa stolica Polski; pępek świata; błotnista mieścina; kolebka sportów zimowych; bagno; perła uzdrowisk; przereklamowany grajdoł; centrum polszczyzny; ni miasto ni wieś; centrum hutnicze; snobistyczna miejscowość-takie określenia można przeczytać o Zakopanem na przestrzeni jego dziejów. Czy w każdym z nich jest coś z prawdy czy tylko są to jakieś subiektywne odczucia, często kąśliwe określenia. Tego nie wiem, ale one świadczą o tym, że zdania były różne, wywołane odczuciami i emocjami. Rozwój Zakopanego na przestrzeni lat jest wynikiem działalności ludzi w większości przyjezdnych często zachwyconych Tatrami lub po prostu skazanymi na pobyt tutaj....

Wydawnictwo Czarne z Wołowca i Muzeum Tatrzańskie miesiąc temu wydało książkę NIEOBECNE MIASTO czyli Przewodnik po nieznanym Zakopanem, autorstwa Macieja Krupy, Piotra Mazika i Kuby Szpilki. Autorzy są założycielami i działającej za ich sprawą fundacji „Zakopiańczycy”.

Zanim ukazała się ta pozycja na rynku, czytając jej zapowiedź autorstwa Macieja Krupy już sobie rysowałem w wyobraźni jaki to będzie przewodnik. Myślałem, że poznam jakieś nietypowe zapomniane miejsca, ot chociażby tzw „narciarnię” Fr. Bujaka w Jaszczurówce, czy fotoplastikon zakopiański, który prowadzony był przez przyjezdną przez rodzinę ze Śląska. Widzę teraz, że trochę w innym kierunku poszły moje oczekiwania.

Po wzięciu do ręki, wolumin ten okazał się faktycznie nietypowym przewodnikiem, otwiera nam czytelnikom oczy raczej nie na miejsca, chociaż też takowe są opisywane ale raczej na społeczności, nacje, które odcisnęły swoje piętno i bez których my nie mielibyśmy dzisiejszego Zakopanego. I tak Autorzy przedstawiają nam trzy składowe elementy, uzupełniające się nawzajem, które wpłynęły na rozwój Zakopanego.

Przyjezdni z nizin inaczej zwani Ceprami, w większości byli to robotnicy kolejowi, drogowi, kamieniarze łupiący kamienie i brukujący drogi. Ale generalnie to ludzie nie będący tubylcami. Później to wyrażernie nabrało trochę pejoratywnego charakteru, gdyż określało turystę nie odpowiednio wyekwipowanego i przygotowanego do trudów wycieczek. Poczynania cepra najczęściej implikowały kłopoty związane z jego osobą. Ale już osobę majętną z towarzystwa nie nazywało się ceprem, to był pan, gdyż często zatrudniał górali. To ceprzy przyczynili się do rozwoju hut żelaza w Kuźnicach czy Kościeliskiej. Dzięki ich ciężkiej pracy w kamieniołomach powstawały drogi i brukowane ulice. Trzy lata przed uzyskaniem praw miejskich, Karol Stryjeński dyrektor Szkoły Przemysłu Drzewnego, architekt w 1930 roku stwierdził: „Powiedzmy sobie otwarcie: to, że Zakopane tak wygląda, a nie inaczej, nie jest winą górali, ale nas ceprów, którzyśmy tu przyjechali wnosić cywilizację”. Projektant Wielkiej Skoczni na Krokwi czy schroniska w Pięci Stawach (spalonego po II wojnie), prezes Sekcji Narciarskiej  już wtedy zdawał sobie sprawę, że cepry wypierają autochtonów. Jeśli profesor Stryjeński mówił o sobie ceper, to można chyba napisać, że Włodek Cywiński był nim również a Jego Mistrz jak zwykł mówić o W. H. Paryskim też był przyjezdnym, a jakież obaj mieli zasługi w dziedzinie poznawania Tatr, chyba największe na przestrzeni lat.

Wieś Zakopane również szybko zyskała miano uzdrowiska. Wodolecznictwo, kuracje żentycowe, świeże powietrze i kąpiele słoneczne stały się modne i wierzono w dobroczynne skutki klimatu górskiego. Już w latach 1830-40 mówiono o zaletach zakopiańskiego wodolecznictwa. 15 sierpnia 1885 roku powstała Stacja Klimatyczna z inicjatywy dr. Tytusa Chałubińskiego. Na potrzeby przyjezdnych kuracjuszy powstawały sanatoria i cała infrastruktura. Kierownik Stacji klimatycznej zabierał głos w wielu kwestiach dotyczących rozwoju miejscowości - uzdrowiska. Wielu pensjonariuszy osiedlało się w Zakopanem, gdzie leczyli się z choroby jak choćby Stanisław Witkiewicz, czy wielu, wielu innych twórców z naszego panteonu sztuki i kultury. W przewodniku znajdziemy opisy i zdjęcia starych, nie istniejących już sanatorii, ich historię ale również opisy tych, które przetrwały do dnia dzisiejszego.

Kolejną sferą zainteresowania Autorów jest rola Żydów, jako mieszkańców Zakopanego. Jak czytamy w okolicach połowy XIX wieku sprowadziła się do Zakopanego co najmniej jedna rodzina żydowska. W jednej z pierwszych relacji czytamy, że już w 1858 roku istniał żydowski sklep i karczma. Ta sama autorka tekstu źródłowego pisze, że Nawsie czyli centrum Zakopanego było miejscem największego skupiska osiedlonych Żydów, którzy głównie zajmowali handlem i szynkiem. To okolice dzisiejszego zbiegu ulic Kasprusi, Kościeliskiej i Nowotarskiej. Do czasów wybuchu II wojny światowej ludność żydowska liczyła do 20% mieszkańców Zakopanego. To tu w Zakopanem odbyły się międzynarodowe zawody narciarskie,

I Igrzyska Zimowe Makkabi w dniach 2-5 II 1033r. Startowało łącznie 400 zawodników z ośmiu państw, w tym z Polski 150, trzon polskich zawodników tworzyli sportowcy z Zakopanego. Ale oczywiście ludność żydowska to nie tylko sportowcy i sklepikarze ale również bogaci przedsiębiorcy, lekarze czy adwokaci, byli również artyści. Ostatnio wiedzę na ten temat można było poszerzyć dzięki lekturze kwartalnika Tatry. Wielu z nich na trwałe związało się z Tatrami, jak Leon Loria, który współuczestniczył w I przejściu południowej ściany Zamarłej Turni, był jednym z pierwszych ratowników TOPR czy Józef Oppenheim, barwna postać Zakopanego, znany fotografik i znakomity narciarz, autor przewodników był naczelnikiem TOPR przez 25 lat.

Po każdej z trzech opisowych części znajdziemy mapy, które przedstawiają miejsca związane z właściwym działem, zatytułowane są w kolejności:Ceperskie Zakopane, Dawne sanatoria przeciwgruźlicze i Żydzi (Zostały tylko okruchy pamięci). To one mogą posłużyć jako przewodnik po mieście w czasie wspomnieniowej wycieczki czy spaceru po mieście, w czasie którego będziemy mogli zupełnie inaczej spojrzeć na znane nam i często mijane w pośpiechu miejsca.

Przewodnik po nieznanym Zakopanem zwiera wewnątrz niezliczoną ilość starych i bardzo starych fotografii, które w zdecydowanej większości nie były nigdzie do tej pory publikowane a pochodzą właściwie wszystkie ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego. Bardzo ciekawe! Już sama okładka przedstawia ulicę Krupówki z 1918 roku.

Autorzy przywołują dużą liczbę starych tekstów źródłowych, które czyta się z zaciekawieniem, gdyż one, wprowadzają czytelnika w klimat ówczesnego Zakopanego.

Wydawnictwo Czarne z Wołowca zadbało o piękną edycję tej pozycji. Przyjemnie jest trzymać tak starannie wydaną książkę w dłoniach. Warto zauważyć, że jest to kolejny tom z Zakopiańskiej Serii Wydawnictwa, którą współtworzy również Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem. Poprzedni wolumin to Kroniki Zakopiańskie M. Krupy. Okładki obu tomów posiadają podobną szatę graficzną.

Gratuluję Autorom a potencjalnych czytelników zachęcam do lektury, zdecydowanie warto!

 

NIEOBECNE MIASTO

Przewodnik po nieznanym Zakopanem

Maciej Krupa, Piotr Mazik, Kuba Szpilka

Wydawnictwo Czarne i Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Wołowiec 2016

 

 

 

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd